12.6.12



- I czego one tak rechoczą? – zapytała Ewelina, znajoma Idy i Kacpra podczas naszej ostatniej wycieczki w przyrodę.
Wybraliśmy się do częściowo zalanej wodą żwirowni, o której już tu pisałem. Wtedy, w kwietniu, rośliny dopiero pokazywały pierwsze liście, a żaby i traszki leniwie rozpoczynały gody. Znaleźliśmy wówczas trochę skrzeku (czyli żabich jaj), ale kijanek jeszcze nie było. Tym razem, w czerwcu, sytuacja zmieniła się całkowicie. Żwirownia, szczególnie wokół i w bajorze na jej dnie, wprost kipiała od zieleni. Proszę popatrzeć (i porównać ze zdjęciem sprzed dwóch miesięcy):

Żwirownia z bajorem na dnie

Bajoro na dnie żwirowni - widać m. in. rośliny: pałkę oraz rdestnicę pływającą

W wodzie zaś wprost roiło się od kijanek. Niektóre z nich były prawie gotowe do wyjścia na ląd. O, proszę, tej kijance żaby wyrosły już zarówno nogi przednie, jak i tylne.
Kijanka żaby

Ma jeszcze ogon, ale niedługo zapewne on zniknie. Młode kijanki oddychają tylko skrzelami. Ta być może ma już i płuca, i skrzela. Tego nie byliśmy jednak w stanie sprawdzić. Gdy podrośnie, utraci skrzela i będzie oddychać samymi płucami (no, trochę też przez skórę).
Gdy się tak przyglądaliśmy żabiej kijance, usłyszałem głos Kacpra:
- Tata! Tata!!! Złapałem kijankę traszki!
Pobiegłem w jego kierunku, chlupocząc po drodze kaloszami w wodzie. Byłem ciekaw jego znaleziska. Nie wierzyłem co prawda, że mój syn potrafi odróżnić kijankę żaby od kijanki traszki. Myliłem się. Rzeczywiście trzymał w słoiku kijankę traszki.
Kijanka traszki
 - Jak ją rozpoznałeś? – zapytałem.
- Po prostu wygląda jak traszka – odparł z przekonaniem Kacper.
Są jednak łatwiejsze cechy odróżniające. Przede wszystkim kijanki tego płaza mają skrzela zewnętrzne, a nie wewnętrzne jak żaby. A mówiąc prościej: bo bokach głowy sterczą im pierzastego kształtu wypustki, za pomocą których zwierzę pobiera tlen z wody. Gdy dorośnie, znikną mu one i podobnie jak u żab zostaną zastąpione płucami.
Jest jeszcze jedna łatwo widoczna cecha, która pozwala odróżnić kijanki żab od traszek. Gdy dojrzewają, to larwom żab najpierw wyrastają nogi tylne, a traszek – przednie. Proszę popatrzeć na zdjęcie na górze, rozpoznać to można bez pudła.
Mimo jednak tego, że wielu kijankom niewiele brakowało do przemiany w postać dorosłą, płazie gody trwały nadal. Same żab rechotały jak szalone, nadymając swoje worki rezonansowe:
Samce żab w trakcie rechotania (widać nadęte worki rezonansowe po bokach głowy).
I o nie właśnie pytała Ewelina. Otóż żaby rechoczą z dwóch powodów. Po pierwsze samce przywabiają w ten sposób samice. Jakby namawiają je, by pozwoliły im polać swym nasieniem składane przez nie jaja (czyli skrzek). Po drugie mówią innym samcom, że one tu rządzą i żeby im żaden rywal nie przeszkadzał w podrywaniu samiczek. Konkurenci często się nie zgadzają na ustąpienie, więc samce przekrzykują się rechotem, sprawdzając, kto z nich ma donośniejszy głos. Siłę rechotu wzmacniają worki po bokach głowy, które nadymane działają jak pudło rezonansowe gitary albo swoiste głośniki. Rechot zatem to zarówno pieśń miłosna, jak i narzędzie walki. Samice w tym czasie milczą, ale słuchają uważnie, by potem wybrać właściwego ojca dla swych dzieci.
Więcej na ten temat można poczytać po polsku na blogu  gadach i płazach oraz na angielskiej stronie Frog Sonice. Ale polecam samodzielną wyprawę nad pobliski staw. Obserwacja żab, traszek i ich kijanek to prawdziwa frajda.

1 komentarz:

  1. Witam, mam takie pytanie, czy wiesz może konkretny gatunek tej traszki, której kijankę tutaj przedstawiłeś?
    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń