28.8.12

- Tygrzyka to bym poznał z zamkniętymi oczami – oznajmił Kacper.
No, to już była przesada. Owszem, tygrzyk to pająk o tak charakterystycznym wyglądzie, że trudno go z czymkolwiek innym pomylić. Nie dość bowiem, że jest duży, to na dodatek jego tułów pokryty jest żółto-czarnymi paskami, prawie jak osa. O, proszę zobaczyć:
Tygrzyk paskowany. Fot. W. Mikołuszko
Mimo to trudno mi sobie wyobrazić, jak z zamkniętymi oczami dostrzec ten charakterystyczny wzór. 

Inne dzieci nie zwróciły jednak uwagi na słowa Kacpra. Wymieniały się właśnie informacjami na temat pająków. Sierpień to miesiąc, gdy wiele gatunków tych zwierząt dojrzewa. Pospolite gatunki pająków są  tej porze roku duże i budują liczne wielkie sieci. Widać je niemal wszędzie: na łąkach, na płotach, na ścianach domów. Najwięcej jest oczywiście pospolitych krzyżaków: ogrodowych czy dwubarwnych.
Krzyżak (chyba ogrodowy). Fot. W. Mikołuszko
Podobnie jak i tygrzyki budują one potężne i przemyślnie skonstruowane sieci. To jeden z tych materiałów, które przyroda tak świetnie obmyśliła, że człowiekowi do dziś nie udało się go w pełni zrozumieć i naśladować. A wielu naukowców próbuje. Nić pajęcza jest mocna jak stal i rozciągliwa jak guma. W pierwszej chwili ludzie w to nie wierzą, bo przecież wystarczy pociągnąć palcem, a rozrywa się szybko. Tylko że pajęcza nić jest tysiąc razy cieńsza niż stalowy drut! A niech ktoś spróbuje tak rozciągnąć drut jak pajęczynę. Ręczę, że mu się to nie uda. Bo zwykle jeśli materiał jest mocny, to jednocześnie kruchy i łamliwy. Jeśli zaś jest rozciągliwy, to i słaby. A pajęczyna ma i jedno, i drugie. Ba, i jeszcze coś trzeciego! Jeśli coś zaczepi o pajęczynę, albo wieje wiatr, to wystarczy, że rozerwie jedną nić, a cała reszta zostaje nietknięta i dalej może służyć pająkowi. Tymczasem jeśli na takie niebezpieczeństwa wystawimy ludzkie urządzenia, to psują się całe i bez reszty. Tak jest choćby z samochodem, samolotem czy komputerem. Trudno go mocno uderzyć i popsuć tylko jeden element tak, by reszta działała dalej bez problemów.
Pająkom pajęczyna służy oczywiście do łapania owadów. Zaplątują się w lepkie nici, a pająki wyczuwają drgania szarpiących się ofiar, biegną po specjalnych niciach pozbawionych kleju, dopadają owada, owijają go pajęczyną jeszcze szczelniej i zatapiają w nim swoje szczękoczułki. Ludzkiej skóry zazwyczaj nie potrafią przebić, więc nie ma co się bać. Dobrze, kończę, bo o pajęczynie mógłbym jeszcze długo opowiadać. Parę lat temu napisałem o niej artykuł w „Focusie” – tutaj podaję link, gdyby ktoś chciał poczytać więcej.
Nie tylko mnie pająki fascynują. Jak widziałem, dzieci też to interesuje. Całą grupą chodziły dookoła domu i szukały pająków i ich sieci.
- A ja mam skakuna! – wołał Marek, kuzyn moich dzieci. Skakuny to pająki, które nie tkają sieci, a na swe ofiary skaczą. Dlatego zresztą ukuto taką ich nazwę. Prawdę mówiąc, nie wiem, skąd Marek ją znał.
- A mój tygrzyk upolował konika polnego! – krzyknął Jurek, inny kuzyn.
Ba, a ja znalazłem pająka, którego jeszcze nie udało mi się oznaczyć. Muszę się jeszcze dużo nauczyć.

4 komentarze:

  1. My niedawno doszliśmy do wniosku, że mamy zwierzątko w domu.
    Mamy pająka ;)
    Młody obserwuje, tylko czasami nasze zwierzątko gdzieś się chowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. To proszę przysłać zdjęcie na mój e-mail. Może co nieco napiszę na blogu o dzikich domowych zwierzątkach :-),
    Obserwacje przyrodnicze czytelników bloga są mile widziane!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, jaki świetny blog!
    Trafiłam tu w poszukiwaniu wiadomości o spotkanym na łące pająku, jak się okazało tygrzyku i jestem zachwycona :-)
    Jak tylko znajdę chwilę, to zabiorę się za czytanie wszystkiego od początku!

    OdpowiedzUsuń