5.9.12

O ryjówce, co prawda zdechłej, ale...
Martwa ryjówka (chyba aksamitna). Fot. W. Mikołuszko
- O, mysz! – zawołał Jaś.
Pochyliłem się nad drobnym zwierzęciem o ciemnoszarym futerku. Leżało na bocznej, mało uczęszczanej drodze. Było martwe.
- To nie mysz, to ryjówka – poprawiłem Jasia.
- Przypomina jeża – dodał jego brat, Jurek.
- Brawo – zawołałem z uznaniem. – Ryjówka rzeczywiście jest krewną jeża!
Byłem pod wrażaniem. Ryjówki są zazwyczaj mylone z myszami. Podobnej wielkości, pokryte szarym futerkiem, przemykają gdzieś pod nogami. Myszy jednak, podobnie jak szczury, chomiki czy wiewiórki, należą do grupy ssaków zwanej gryzoniami. Natomiast ryjówki są zaliczane do ssaków owadożernych, do których należy też właśnie wspomniany przez Jurka jeż. Jak chłopak to odgadł?

- Bo ta ryjówka miała taki ryjek jak jeż – wyjaśnił mi po chwili.
I wszystko stało się jasne. Dzieci jednak umieją obserwować uważnie świat. Oczywiście, cech łączących ryjówkę z jeżem jest znacznie więcej niż tylko wydłużony ryjek. Choćby dieta. Gryzonie są głównie roślinożerne i chętnie podjadają ziarno z naszych zapasów. Ryjówki i jeże zaś to nienasyceni mięsożercy. Ryjówki właściwie jedzą niemal bez przerwy. Wyszukują owadów, wijów, dżdżownic, ślimaków, właściwie czegokolwiek mięsnego, co da się włożyć do ryjka. Dziennie zjadają dwa razy więcej niż same ważą. Wystarczy parę godzin bez pokarmu, by ryjówka padła z głodu. Gdy więc znajdzie więcej jedzenia niż jest w stanie połknąć, chowa je na czarną godzinę – ale tak, by nie odkryła ich żadna inna kuzynka. A zimą, gdy pokarmu jest mniej, kurczy się. I to cała – razem ze szkieletem, narządami wewnętrznymi, nawet mózgiem. Dzięki temu potrzebuje mniej jedzenia i łatwiej jej przetrwać okres głodu i chłodu.
W Polsce żyje 6 gatunków ryjówkowatych. My, jak sądzę, napotkaliśmy ryjówkę aksamitną. Liczę, że wkrótce zobaczymy ją na żywo, choć wtedy nie pozwoli nam się pewnie tak dokładnie sobie przyjrzeć :)

A jeśli ktoś chce wiedzieć więcej o ryjówkach, to polecam komiks Tomasza Samojlika „Ryjówka przeznaczenia”. Moim dzieciom bardzo się ta książka spodobała i przy okazji sporo się nauczyły. Można ją nabyć w bibliotece Instytutu Biologii Ssaków PAN.

1 komentarz: