28.9.12

Żuki w lesie.
 - Kacper, przestań… – jęknęliśmy wraz z Idą.
- No co? Ja tylko udaję Amerykanina, który przyjechał do Puszczy Kampinoskiej – odpowiedział Kacper i znów zaczął biegać wokół nas powtarzając – Kempeska, Kempeska, Kempeska…
Nie byliśmy już w stanie tego słuchać. Pojechaliśmy na wycieczkę do Puszczy Kampinoskiej, żeby pooglądać przyrodę. Wybraliśmy prosty i krótki szlak. Niestety, na początku niewiele udało nam się zobaczyć. Kacpra zaś rozsadzał nadmiar energii, której nie miał gdzie rozładować.
- O, gnojarz – naraz zakrzyknął, przerywając zabawę w „Amerykanina w Puszczy”. Odetchnęliśmy z ulgą. – Tata, patrz, on toczy kulkę!
Pochyliłem się. Na środku leśnej ścieżki żuk wciągał właśnie kulę nawozu do wygrzebanej w ziemi norki. 
Żuk pod kulą nawozu, którą wciąga do wykopanej przez siebie norki. Fot. W. Mikołuszko


To jednak, czy był to gnojarz, nie byłem w stanie rozpoznać. W Polsce żyje kilka gatunków żuków, z których trzy są szczególnie pospolite. To żuk wiosenny, leśny oraz gnojowy (zwany też gnojarzem). Wszystkie są do siebie bardzo podobne i do dziś nie nauczyłem się ich od siebie odróżniać. Wszystkie też prowadzą podobny tryb życia, bo są jednymi z najtroskliwszych rodziców w świecie owadów. Żywią się rozmaitymi leśnymi odpadkami, ale ich największym przysmakiem są zwierzęce odchody. Stąd zresztą „gnojowa” nazwa jednego z gatunków. Gdy znajdą taką kupę najpierw wygrzebują półmetrową norkę prosto w dół. Następnie od jej ścianek wykopują kilka tuneli poprzecznych. Potem zbierają nawóz, często lepiąc go w kulkę, którą toczą do swojej norki i wpychają do jednej z bocznych komór. Owijają ją też czasami butwiejącymi liśćmi. Na koniec składają w niej jedno jajo. Po tej operacji wyłażą na powierzchnię, by zebrać nawóz dla kolejnego potomka. Tak zapełniają wszystkie komory. Larwy, które się potem w nich wyklują, wprost zanurzone są w pokarmie. Jedzą zgromadzony nawóz przez blisko rok. W książce „Ilustrowana encyklopedia zwierząt Polski” przeczytałem, że larwy wylęgają się w sierpniu, a w dorosłe chrząszcze przeobrażają się dopiero w lipcu następnego roku. Nie do końca wiem więc, jak wpasować w ten cykl to, co widzieliśmy. Był przecież wrzesień, a żuki dopiero pakowały swoje kulki do nory. Może były spóźnione? A może życie żuków jest bardziej skomplikowane niż nam się wydaje?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz