31.10.12


Pierwszy śnieg. Październik 2012. Fot. W. Mikołuszko
- Śnieg, śnieg! – Kacper wybiegł z łóżka w sobotę i budził wszystkich domowników.
- Przecież widzę – odparłem zaspany. – Topi się. To pewnie śnieg z deszczem…
- Nie, nie topi się. Już go dużo. Zobacz, wyjrzyj przez okno – krzyczał dalej mój syn.
Nie było rady. Wyjrzałem przez okno. Pierwszy śnieg rzeczywiście rozkładał się po chodnikach i trawnikach. Wbrew moim przypuszczeniom nie roztopił się. Ani w sobotę, ani w niedzielę, gdy pojechaliśmy na wycieczkę do lasu. Nadal pokrywał ziemię, łąki, pola i drzewa. Wiele gałęzi, wciąż jeszcze obwieszonych liśćmi, pod dodatkowym ciężarem złamało się, spadło i leżało na trasie naszej wędrówki. 
Pierwszy śnieg. Październik 2012. Fot. W. Mikołuszko
A mnie zastanowiło, czy to, że pierwszy śnieg spadł tak wcześnie, to coś zaskakującego, czy nie?

Odpowiedź znalazłem szybciej niż myślałem. W poniedziałek zbierałem akurat materiał do artykułu o pogodzie i z tej okazji musiałem zadzwonić do Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od pani prof. Haliny Lorenc dowiedziałem się, że w Polsce już wiele razy pierwszy śnieg padał w październiku. Nasz kraj leży bowiem w klimacie umiarkowanym zmiennym. To, że wciąż nas zaskakuje nowymi pomysłami jest więc jego stałą cechą. Z północy nieraz nadlatuje chłodne powietrze. Jeśli dzieje się to latem, to nad Polską przetaczają się burze i wiatry. Jeśli jesienią – może wywołać to opad śniegu. Teraz jedynie, gdy klimat się ocieplił, wszystko to dzieje się szybciej. Pogoda – i tak zmienna – może zmieniać się w jeszcze większym tempie.
Główny problem leży jednak po stronie ludzi. Siedząc w ciepłych domach, zapomnieliśmy, jak bardzo zmienna bywa nasza pogoda. Często brakuje nam odpowiednich kurtek, butów czy czapek. A szkoda. Dzieci przecież uwielbiają śnieg. Ida i Kacper już zaczęli z niego lepić śnieżki.
Owszem, klimat Polski jest zmienny, ale też i na tym polega jego urok.

1 komentarz:

  1. Śnieg w październiku spadł 3 lata temu, pamiętam bo byłam wtedy w ciąży i ciężko przeżyłam paraliż komunikacyjny miasta. Mimo to uwielbiam śnieg :)

    OdpowiedzUsuń