1.3.13


Poprzednio pisałem, że mam dość zimy i liczę, iż kolejny wpis będzie wiosenny. Tak też się stanie. Ale nie będzie to wpis radosny, oj nie. Ptaki zaczynają wracać do nas z ciepłych krajów. I to jest jeszcze miła wiadomość. Ale wracają zdziesiątkowane. Właśnie przeczytałem, jak wiele ich się zabija w Libanie. Tamtejsi myśliwi masakrują bociany, ptaki szponiaste i drobne wróblaki nawet tysiącami. Widać to na zdjęciach, które tu zamieszczam. Zanim przejdę do szczegółów, muszę jednak coś wyjaśnić.


Dwa razy spędziłem z moimi dziećmi wiosenny tydzień na obrączkowaniu ptaków nad morzem. Skorzystaliśmy z zaproszenia Akcji Bałtyckiej, która bez ustanku poszukuje wolontariuszy do pracy. Przygoda jest przy tym przednia i polecam ją wszystkim miłośnikom polskiej przyrody. W tym roku chyba nam się nie uda wybrać na obrączkowanie. Co i rusz jednak przeglądam z sentymentem strony internetowe Akcji Batyckiej. Tam właśnie natrafiłem na odnośnik do wiadomości z serwisu Wildlife Extra. Oni z kolei dostali „cynk” od organizacji Lebanese Eco Movement, której jakimś cudem udało się zdobyć zdjęcia z polowań na ptaki w Libanie. Ten proceder jest podobno zabroniony od 1995 roku. W 2004 r. uchwalono tam nawet nowe prawo myśliwskie, które jednak, o ile zrozumiałem, nie weszło w życie. Nikt tych przepisów jednak nie przestrzega (skąd my to znamy?). Na ptaki poluje się tam nagminnie. Myśliwi mają od 10 lat w górę, choć prawo zabrania używania broni przez osoby w wieku poniżej 18 lat. Łowcy polują więc na wszystko, co lata. Ich ofiarą padają ptaki chronione, pelikany, bociany, żurawie czy krogulce. Nawet drobne wróblaki giną tysiącami. 

Choć Liban leży daleko od Polski, to tamtędy latają liczne nasze ptaki wędrowne. Choćby nasza chluba i nasz symbol: bocian biały. Jeśli tam dokonuje się masakry, u nas będzie mniej ptaków. Organizatorzy Akcji Bałtyckiej radzą, by podpisywać międzynarodową petycję do władz Libanu. Prawdę mówiąc, nie bardzo wierzę w skuteczność takich pism. Wierzę jednak w to, że gdy ludzie lubią przyrodę, to bardziej o nią dbają. Że gdy mają przyjemność w obserwacji dzikich ptaków, wolą widzieć je żywe niż martwe.

2 komentarze:

  1. O matko!!!! To okropne:(. Naprawdę to straszne jak dużo ptaków ginie. Jakaś organizacja powinna się tym zająć. Najbardziej jestem jednak zdziwiona ,że nawet dzieci mają dostęp do broni...
    Co się tam dzieje w tym Libanie?!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. PROTEST
    Jestem fanem i miłośnikiem bociana białego ,Zaszokowała mnie wiadomość gdzie pokazywano jak w Libanie dla sportu morduje się mnóstwo naszych rodzimych ptaków. Gromady ustrzelonych ptaków chwyta za serce, W moim gospodarstwie założyłem dwa gniazda bocianie. Przez dwa lata przylatywała para. W ubiegłym roku już nie przyleciały. Teraz wiem jaki okropny los ich spotkał. Libańczycy opamiętajcie się. to są nasze ptaki urodzone w Polsce. Przez Wasz kraj tylko przelatują i Was nie krzywdzą .
    Urszula i Czesław Stopa

    OdpowiedzUsuń