31.5.13



- Tato, wbija, właśnie wbija! – krzyknął mój syn.
Byliśmy właśnie na wycieczce do lasu. Poprzednie 10 dni spędziłem w USA, gdzie – jak się pochwalę – dostałem krótkie stypendium w Marine Biological Laboratory. A jako że oglądałem przyrodę amerykańską, a nie polską, na blogu – za co przepraszam – panowało przedłużone milczenie. Zaraz po powrocie czekała mnie jednak przyjemna niespodzianka. Niedawno bowiem, w „Owadach Polski” prof. Marka Kozłowskiego przeczytałem fascynujące rozdziały o zgłębcach i trzpiennikach. I na jednego z nich natrafiłem właśnie podczas pierwszej naszej wycieczki „w przyrodę” po moim powrocie z USA. Zauważyłem, jak wokół nas latał smukły, czarno-żółty owad o odwłoku zakończonym długą szpilą. Zwróciłem nań uwagę Idy i Kacpra, ale wkrótce potem ruszyłem dalej. Dzieci jednak nie dały spokoju, obserwowały przybysza i gdy usiadł na ławce uważnie mu się przyglądały. Tak odkryły, jak zaczął on wykonywać jakieś przedziwne ruchy. Gdy Kacper zawołał mnie, pochyliłem się wraz z dziećmi nad starą ławką. To musiał być zgłębiec trzpiennikowaty.

Zanim opowiem o nim, muszę napisać trochę o trzpiennikach. Te owady, z zewnątrz nieco podobne do os, wyszukują obumierające pnie drzew iglastych, zwłaszcza świerków. Samica, która znajdzie odpowiednią kłodę, mozolnie wbija w nią swe pokładełko, czyli strukturę służącą do składania jaj. Ale trzpiennik, spryciarz, wykorzystuje ją do jeszcze innego celu. Obok jaja, złożonego w głębi obumierającego pnia, samica wypuszcza zarodniki grzybów! One zaś, rozwijając się, nadtrawiają drewno, ułatwiają potem larwie trzpiennika jego zgryzanie i trawienie. Pełna współpraca.
A to jeszcze nie koniec. Do tego pakietu samica trzpiennika dorzuca jeszcze jeden element: truciznę. Ma ona postać śluzu, który podtruwa dogorywające drzewo. Żółknie ono i traci igły. Dla larwy trzpiennika, żyjącej wewnątrz jego pnia przez 2-3 lata, to znaczna pomoc. Drewno staje się miększe i nie broni się przed pasożytem.
Historia i na tym jednak się nie kończy. Bo larwa trzpiennika, choć tak sprytnie ukryta wewnątrz pnia drzewa, wcale bezpieczna nie jest. Czatuje na nią inny owad, właśnie ów zgłębiec trzpiennikowowaty, którego dostrzegliśmy podczas wycieczki. Samice tego gatunku też mają długie pokładełka, którymi potrafią przebić się w głąb drewna. Najpierw jednak namierzają miejsce, gdzie znajduje się larwa trzpiennika. Podobno wyczuwają lotne substancje, które wytwarza grzyb rozkładający odchody ich ofiar. Trochę to dziwne, ale taka już jest ta przyroda. Gdy już zgłębce znajdą trzpiennika, przebijają się pokładełkiem przez drewno, by trafić prosto w miękką larwę. Do jej wnętrza składają wtedy swe jajo. Wylęgająca się potem larwa zgłębca żywi się ciałem larwy trzpiennika! Najpierw wyjada mniej ważne organy, by nie uszkodzić swego gospodarza i mieć wciąż świeży zapas mięsa. Gdy jednak urośnie i zbliży się do czasu przepoczwarzenia, wyjada całkowicie swą ofiarę i w jej wnętrzu buduje swój kokon. Na wiosnę wyfrunie jako młody i smukły zgłębiec.
A my natrafiliśmy dokładnie na moment, gdy taka samica wbijała swe pokładełko w larwę trzpiennika ukrytą wewnątrz postawionej w lesie ławki.
- Tato, ale dlaczego on ma trzy pokładełka? – zdziwił się Kacper.
Przyjrzałem się. Rzeczywiście, pokładełko było otoczone jeszcze dwiema podłużnymi „szpilami” – po jednej z każdej strony. Cóż, będę musiał dokładniej sprawdzić, co to dokładnie jest.  
PS. Zdjęcie na górze pochodzi z zasobów Wikimedia Commons. Ida i Kacper też robili zdjęcia, nawet filmiki, ale nie udało nam się ich przekopiować z ich telefonów komórkowych. Musimy popracować jeszcze nad technologią :)

5 komentarzy:

  1. Gratulacje stypendium.
    Te trzpeninik to cwane stworzonka są :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja! Nigdy w życiu nie widziałam! Ależ świetnie trafiliście:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna obserwacja. Może uda się skopiować materiał zdjęciowy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję wszystkim. Za przekopiowanie zdjęć wkrótce się zabierzemy, a wiedza - cóż, w zasadzie nie moja, zaczerpnąłem ją z książki prof. Kozłowskiego, tam więc też odsyłam chętnych do zgłębiania entomologii :)

    OdpowiedzUsuń